Alergia na kościół.

Kościół mój widzę ogromny,
wielkie duchowe przestrzenie,
ludzie je pełnią i cienie…


JPII

Tak widział swój Kościół Jan Paweł II, a dziś jest coraz mniej wiernych. Podobno katolicyzm jest niemodny. Podobno chrześcijaństwo przemija. Podobno księża to geje i hipokryci. Podobno w Kościele nie ma Boga, tylko syf i zło. Zgubne idee głoszone przez celebrytów, którzy uważają się za panów świata, nosząc na szyi rózańce z krzyżykiem, nie jako święty symbol, ale zwykły naszyjnik, marzą o świecie bez zasad, bez konfesjonału. Wielka szkoda dla nich i wielka strata, że nie widzą tych wszystkich pięknych rzeczy, tych cudów, uzdrowień, świadectw, zawierzeń. W ostatnią niedzielę w jednej z warszawskich parafii odbył się koncert, który zorganizowała schola. Przyjechali muzycy z całej Polski, aby dać półtoragodzinny koncert, na rzecz małego Antosia, syna flecistki z zespołu, który urodził się z zanikiem mięśni i potrzebny jest bardzo drogi lek, aby mógł żyć. Wyszła jego mama i łamiącym się głosem prosiła o pieniądze, powiedziała, że szanse na to, aby żył są nikłe, ale tak jak Maryja do końca stała pod krzyżem, tak i ona będzie walczyła do końca. W trakcie koncertu, kiedy słyszeliśmy Ave Maryja, pewien mężczyzna na kolanach przeszedł z końca kościoła pod sam ołtarz i modlił się. To jest piękno w kościele, to jest magia, o której nie usłyszymy w TV. Albo msze, gdzie żegna się z ogromną czcią kilkumiesięczny płód. To jest godność małego człowieka. Ktoś mi ostatnio opowiadał, jak w jego wspólnocie, chłopak modlił się cały czas za swoją żonę. Zapytała- a gdzie ona jest? Odpowiedział, że jeszcze jej nie poznał. Czyż to nie jest piękno w czystej postaci? Nie znał jej, a już się za nią modlił.

Bazylika św. Piotra – grób Jana Pawła II

Ale po cóż pisać i pokazywać takie obrazy kościoła, przecież to się nie sprzeda. Lepiej zrobić kolejną aferę. Tak sobie myślę, że NFZ też pozostawia wiele do życzenia, też potrzeba by reformy, aby uzdrowić tę instytucję. Pewnie znalazłby się tam jakiś pedofil czy inny zboczeniec, ale jakoś nikt tak ochoczo nie szuka tematu. Człowiek jest tylko człowiekiem. Nieważne czy jest księdzem, lekarzem, sprzedawcą. W każdym środowisku może znaleść sie człowiek z niechlubną przeszłością. Każdy ma w swoim życiu taki epizod, z którego nie jest dumny. Ważne, aby w tym nie pozostać. Aby toczyć bitwy z własnymi słabościami. Zamiast zagłębiać się w litanię kłamstw i oszczerstw w stosunku do innych, ale również do siebie- pomódlmy się za nich, za siebie.

Chrześcijaństwo to bardzo wesoła wiara, ale ma najsmutniejszych wyznawców. Mówią, że Kościół zestarzał się. Doprawdy? Przecież Kościół to my. To nasz duch się zestarzał i wyczerpał. Koścół może zestarzeć się naszymi grzechami, naszym zaniedbaniem, chwiejnością. Jesteśmy świeni w tradycji, sakramentach, dobrze orientujemy się kiedy w kościele trzeba wstać, kiedy siadać. Kiedy jest post, potrafimy odmówić sobie smakołyków, bo przecież w planowaniu jeteśmy dobrzy. Jeżeli taka jest Twoja wiara, to oznacza, że jest bardzo powierzchowna. Większość katolików zna tylko taki kościół- powierzchowny czyli niedzielny, a największe skarby są zawsze ukryte w głębi. Powierzchowność zadowala tylko na chwilę, ale jeśli zanóżysz się w głębie, odkryjesz ten piękny, kochający, codzienny kościół. Kościół, który przygarnia każdego. Kościół, jako Ciało Mistyczne Jezusa. Poprzez Kościół Chrystus zaprasza nas do życia w pełni, a do takiego życia zostaliśmy powołani przez chrzest.

Zdjęcie zrobione w Muzeum Watykańskim

Bóg daje przez ręce Kościoła wszelkie łaski i błogosławieństwa, więc to jest tak jakbyś widział super ucztę i rzeczywiście brał w niej udział. Ten kto stoi z dala musi obejść się smakiem. Kto nigdy nie doświadczył ten nawet nie jest w stanie pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował dla nas Ojciec.

12 comments

  1. Jeszcze tu wrócę i rozwinę myśl… Teraz tylko chciałam napisać, że się popłakałam, tzn. chciałam się przyznać… Wzruszyłam się bardzo. Cały Instagram powinien to przeczytać. Każdy. I ja też powinnam była to przeczytać – i tak się stało.

    1. Po Twoich słowach i ja się wzruszyłam. Ten wpis powstał spontanicznie, bo ostatnio bardzo często siedziałam i wypłakiwałam się w kościele. Tam powierzyłam i zostawiłam swój problem. Słuchałam co mówi do mnie Bóg. Nie wiedziałam czy dobrze słyszę, ale wczoraj moje prośby zostały wysłuchane. Narodziłam się na nowo. I mam pretensje do siebie, że mimo zapewnień, że nie jestem sama…wątpiłam. Już nie zwątpię.

      1. Wróciłam. I ja tak o tym myślałam, ale Ty to napisałaś, opisałaś… I muszę Ci powiedzieć, że bardzo dobrze sobie poradziłaś. Nic nie trzeba dodawać, nic odejmować. Mogę się podpisać pod tym wszystkim… Prosty a jednocześnie odważny wpis. Jeśli chodzi o Instagram, to już kiedyś pisałam że to miejsce kontrowersyjne – i tak jest. Ten tekst- Chciałabym by wielu go przeczytało. Dałaś radę zmierzyć się z tym tematem i zrobiłaś to bardzo naturalnie, ale i konkretnie. A konkrety są ważne, czasami najważniejsze i to tu jest.
        Piszesz, że ludzie chodzą tylko w niedzielę do kościoła i Tu ich rola się kończy… Ja się przyznam – ja nawet w niedzielę nie chodzę… Za to bardzo lubię Msze Świętą w tygodniu, i wtedy mnie można tam odszukać. Kocham kościół ‚pusty’ i szukam takiej chwili takich wiejskich kościołów gdzie jestem sama… Ale nie samotna, bo jest tam WSZYSTKO, co potrzebne. Bóg nie przyszedł tu dla aniołów i nawróconych, On przyszedł dla grzeszników – czyli dla mnie… dziękuję i pozdrawiam.

        1. Cieszę się, że wróciłaś😉 zawsze miło Cię gościć.
          Dziękuje za ciepłe słowa. Choć uważam, że temat mało wyczerpany, ale nie miałam czasu, aby go zgłębiać. Dużo się dzieje, dużo spraw na głowie, mimo to czułam, że muszę i powinnam. Pewnie jeszcze do tego wrócę.
          Jeśli chodzi o niedzielne msze, to mam odwrotnie. Z utęsknieniem czekam…lubię wspólnotę, wspólne modlitwy, intencje. Lubię patrzeć na modlących się ludzi. A w tygodniu chodzę do pustego kościoła i gadam tylko z Nim. Czuję tam wyższe stężenie Boga.
          Jasne, że On lubi grzeszników, Ci co nie grzeszą są dla Niego nudni😉
          Co do Insta, to taki jest dzisiaj świat. Wszystko jest „insta”- wystarczy zalać i gotowe. Instagram jest narzędziem, trampoliną lub odskocznią…Dla mnie jest narzędziem, a dla Ciebie?

  2. PIĘKNY OPIS KOŚCIOŁA JAKIEGO NIE ZNAMY, A JA POZNAŁAM DZIĘKI TOBIE. WŁAŚCIWIE TO CODZINNIE DZIĘKI TOBIE GO POZNAJE. DZIĘKUJĘ
    KARINA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *