Koronawirus-największy celebryta tego roku.

Jako, że nie lubię czytać długich wpisów blogowych, sama od razu przejdę do rzeczy. Ostatnio, któregoś deszczowego dnia wybrałam się na zakupy, ubrana byłam w płaszcz przeciwdeszczowy. Było mi w nim widać tylko oczy, więc maski nie zakładałam. Pan ochroniarz, który dostał od rządu trochę władzy i postanowił ją na mnie wykorzystać, powiedział, że albo zakupię maseczkę i wskazał palcem, gdzie mam się udać, albo mam wyjść. Jako, że jestem świadomym konsumentem i obywatelem i mniej więcej znam swoje prawa, zapytałam czy zna przepisy dotyczące zasłaniania ust i nosa, bo z tego co mi wiadomo, muszę je mieć po prostu zasłonięte. I nie jest ważne czym. Powiedziałam, że chcę po prostu zrobić zakupy i nie wyjdę, a maski nie kupię, bo choć nie zgadzam, to stosuję się do przepisów prawa jakie nałożył na nas rząd. Przyszła kierowniczka i powiedziała, że będzie za mną chodzić i sprawdzać czy zasłaniam się. Jakbym maski nie mogła ściągnąć. Usłyszałam jeszcze z oddali, że skoro oni się męczą w maskach to dlaczego ja mam się nie męczyć? Widzicie tę paranoję? Nic się w naszej polskiej mentalności nie zmieniło. Następnego dnia postanowiłam zrobić eksperyment. Poszłam do tego samego sklepu w masce. Zsuniętej na brodę. Ostentacyjnie odkryte usta i nos. Nikt nie zwrócił mi uwagi. Widzicie tą hipokryzję, tą głupotę ludzką wynikającą z braku świadomości, ale też z zawiści? Jakby ten wirus odciął logiczne, samodzielne myślenie.

Jak w „Medalionach” Nałkowskiej- „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Niektórzy dali się wyszkolić jak żołnierze, którzy mają zniszczyć wroga, podczas, gdzie wrogiem jest drugi człowiek. Może sąsiad . Może kolega z pracy. Nie wiem na ile bierze się to ze strachu, a na ile z pogardy do świata. Stanęliście na straży niczym dobrze wyszkolone wojsko, niczego nie poddając w wątpliwość. Jak w każdej wojnie pretekst jest sztucznie wymyślony i choć trudno w niego uwierzyć, ludzie dają pełne poparcie władzom. Dali nam wspólnego wroga. Na hasło Koronawirus mamy stawać na baczność i być bezwarunkowo posłuszni. Jesteście w stanie zrezygnować ze świeżego powietrza, oddychania, rodziny, własnej oceny sytuacji. Z czego dacie się jeszcze odrzeć? Za ile można kupić człowieka? Za darmowy abonament, 500+…? I to wszystko w imię choroby, którą przechodzi się bezobjawowo!!! No cóż, fantazja jest od tego, żeby bawić się na całego!

Nigdy nie jesteśmy bardziej niewolnikami niż wtedy, gdy wierzymy, że jesteśmy wolni nimi nie będąc.”

J.W von Goethe

Absolutnie wierzę w istnienie tego wirusa. Wierzę, że szczep jest wyjątkowo złośliwy. Już nawet nie chcę spekulować czy to wynik zaplanowany czy Matka Ziemia jako organizm w naturalny sposób broni się przed chorobą nowotworową jaką jesteśmy MY. MY, którzy jesteśmy tu tak krótko, a już zdążyliśmy ją tak zdewastować, oblepić całym tym wielkomiejskim syfem i smrodem. Wirus jest. W większości przechodzimy go tak jak wirusa grypy. Umieralność nie większa niż na grypę. Dlaczego statystyki umieralności są wyższe w Hiszpanii czy Włoszech? Gdyż są oni mniej odporni na wirusa grypy niż my tu w Polsce, gdzie wirus grypy panuje w każdą zimę i praktycznie każdy z nas chociaż raz chorował. To czego powinniśmy bać się to nie wirus, na którego lekarstwo jest i kosztuje grosze, niestety w Polsce blokowane przez Ministerstwo zdrowia, a dyktatura, wstrzykiwanie prosto do żył substancji w których nie wiadomo co jest i jakie będzie jej działanie.

Wystarczy przeanalizować sobie wszystkie fakty, które już za nami. Od początku. Wirus przyszedł z Chin. Nic dziwnego, oni na targowiskach oblewają żywe łuskowce wrzątkiem, bo wierzą, że mięso jest wtedy smaczniejsze. Przepraszam, ale o ludziach, którzy robią coś tak wstrętnego, nie można inaczej powiedzieć jak tylko „dzicz”. Covid 19 to moim zdaniem jest naturalna konsekwencja tych działań. U nas w Polsce Pan Szumowski na początku, mówił, że to zwykła grypa i nie potrzebne są żadne obostrzenia. Podobnie premier Anglii., czy inni europejscy przywódcy. Później pod wpływem… zmienili zdanie. Jedynie Szwecja nie poddała się wpływowi, ale Szwecja nie należy do NATO. Czy wirus był zaplanowany czy też nie, napewno został wykorzystany politycznie. Wszechobecna polityka strachu, która zawsze służyła do manipulacji ludzkim mózgiem. Zapominamy albo nawet nie wyciągamy historycznych wniosków, że strach to największy kłamca i najgorszy z możliwych doradca.

Na naszych oczach zmienia się świat. I nie chodzi o małe zmiany, typu mycie czy podawanie sobie rąk czy też noszenie masek. To będzie zupełnie nowa rzeczywistość, gdzie ekonomia nie będzie miała znaczenia. Inaczej będziemy patrzeć w przyszłość. Świadomość będzie o wiele wyższa. Nie wiem jak wasze dusze, ale moja tęskni bardzo za „bezczasem”, za wolnością kosmiczną. Żyjemy w czasach, gdzie rozwój techniki nie poszedł w parze z rozwojem duchowym. Bierzemy udział w wielkiej przemianie i niestety zbyt mało osób ma tego świadomość. Słuchając mądrych ludzi czy czytając ich wypowiedzi czy nawet przeglądając publikacje, które dostępne są dla wszystkich, to nie jest jakaś tajemna wiedza, przypuszczam, że przed nami ciężki czas, ale trzeba pamiętać, że każda rewolucja musiała mieć swoją cenę. A nasze dusze są bezcenne.

P. S. Co do jednego chyba wszyscy jesteśmy pewni… to dopiero początek. Etap drugi przed nami.

2 comments

  1. Niestety bardziej niż wirusa zaczęłam bać się ludzi i to oni sprawili, że bardzo chętnie siedzę w domu. Jedni maseczek w cale nie noszą i twierdzą, że wirusa nie ma. Inni kablują na sąsiada za ich brak i dezynsekują się co 15 min. Jedna wielka paranoja i każdy uważa się za tego najmądrzejszego. Co będzie dalej, strach pomyśleć.

    1. To co łączy ludzi to ich nieszczęście. Tylko, że jak się zbierze grono trędowatych, to ta choroba się jeszcze pogłębia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *